Moje plany na jesień

Moje plany na jesień

Tegoroczna jesień obudziła we mnie szafiarskie zapędy. To moja ulubiona pora roku. Mogę wtedy robić to samo co latem: siedzieć w domu, pić herbatę i oglądać seriale, ale bez tego irytującego głosu z tyłu głowy. Mówiącego, że wszyscy podróżują, uczą się nowych umiejętności lub języków, a ja… Jako stworzenie kanapowe żegnam tę presję i witam jesień z otwartymi ramionami.

Dla mnie ta pora roku jest idealnym czasem na kończenie starych lub zaczynanie nowych projektów. Może to przez lata edukacji, ale to właśnie wtedy nowe informacje najłatwiej wchodzą mi do głowy. Zapraszam na listę rzeczy, które chcę zrobić tej jesieni:

Wyzwanie na jesień – praca magisterska

Zaczynamy od najmniej przyjemnego zadania. Od dzisiaj, już na serio, zaczynam pracować nad moją magisterką. Nastudiowałam się już wystarczająco dużo i chcę mieć ten ostatni element jak najszybciej z głowy. 100 stronicowy licencjat napisałam w 3 miesiące, więc zakładam, że 8 wystarczy, by doprowadzić ten projekt do końca. Zachęcam wszystkich magistrów do dzielenia się wskazówkami jak napisać pracę i nie zwariować. Będę bardzo wdzięczna.

Pieczenie tart

Chyba powinnam napisać raczej o próbach pieczenia tart. Formę już mam, wałka do ciasta jeszcze nie, ale już wiem jak się bez niego obejść. Jestem leniwa w kuchni, dlatego szukając przepisów, zwracam uwagę tylko na te, które mają słowo “proste” w tytule. Jeśli znacie nieskomplikowane receptury na ten rodzaj ciasta, to koniecznie podzielcie się nim w komentarzu.

Moje plany na jesień

 

Ćwiczenie angielskiego

Specjalnie nie piszę o uczeniu się, bo z wiedzą na ten temat nie mam problemu. To używanie tego języka sprawia mi najwięcej trudności. Nie robię tego zbyt często. Konsumuję dużo treści po angielsku, ale gdy mam zacząć mówić zapominam o nawet najbardziej podstawowej gramatyce. Całe szczęście mam jedną dobrą duszę, która pomoże mi wprowadzić ten plan w życie.

Mam nadzieję, że jesień jeszcze trochę nas porozpieszcza taką piękną pogodą. Na zdjęciach widzicie moją najlepszą second-handową zdobycz: kaszmirowy sweter z Marks & Spencer, spódnicę Mohito i buty Pier One. Chcielibyście zobaczyć więcej ciuchów, które udało mi się upolować w second-handach?

Może spodoba Ci się też...